Szczyt klimatyczny w Paryżu – czas nowych inwestycji?
Za kilka dni rusza szczyt klimatyczny w Paryżu. Delegacje z około 200 państw podejmą dyskusję na temat globalnego porozumienia w kwestii redukcji emisji gazów cieplarnianych. Choć jest to już dwudziesty pierwszy szczyt klimatyczny, to problem nadal jest ten sam, a skuteczność tego typu porozumień pozostawia wiele do życzenia.
Prowodyrem tego całego zamieszania są postępujące zmiany klimatyczne. Od początku epoki industrialnej temperatura na świecie wzrosła o 0,85º, zaś od ostatniej epoki lodowcowej o 5ºC. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest rozwój przemysłowy, zapoczątkowany w latach 60 ubiegłego stulecia. Przemysł, aby funkcjonować i rozwijać się potrzebuje energii, najlepiej taniej. Stąd od dziesięcioleci w przemyśle, rolnictwie, transporcie i energetyce wykorzystywane są głównie paliwa kopalne tj. ropa, gaz oraz węgiel. Niestety, ten ostatni ma największy udział we wzroście emisji dwutlenku węgla, który stanowi aż 50% emisji wszystkich gazów i w największym stopniu przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza i wzrostu temperatury.
Mając na uwadze powyższe, nietrudno wyobrazić sobie, jakie ilości dwutlenku węgla oraz innych gazów trafiały do atmosfery w czasie najlepszych lat rozwoju gospodarczego w Chnach, Indiach i Stanach Zjednoczonych. Podczas, gdy porozumienie zawarte Kioto zakładało redukcję emisji gazów do 5,2% w stosunku do poziomu z 1990 roku, kraje te podniosły światową emisję o 40%.
Taki obraz sytuacji poddaje dużej wątpliwości skuteczność porozumień zawieranych podczas szczytów klimatycznych. Nie dziwi więc fakt, że mimo podejmowanych działań, w tym roku padnie kolejny rekord w średniej wysokości temperatury.
Mimom to, światowi przywódcy nadal dążą do zatrzymania zmian klimatycznych, naciskając jednocześnie na większą kontrolę realizowanych działań. Gra jest warta świeczki, gdyż zmiany klimatyczne w ogromnym stopniu wpływają na gospodarkę poszczególnych krajów, a także – zdaniem niektórych badaczy – na przemiany społeczno – kulturowe. Zanieczyszczone powietrze oraz wysokie temperatury przyczyniają się do wymierania gatunków, coraz częstszych susz i powodzi oraz podwyższenia poziomu mórz i oceanów.
Czego możemy spodziewać się po zbliżającym się szczycie klimatycznym? Eksperci rokują, że może być to początek nieuniknionego, czyli końca paliw kopalnych i zwiększenie nakładów na energię ze źródeł odnawialnych. Jest więc to idealny czas na inwestycje w nowe gałęzie gospodarki.
krzysiek
1 grudnia 2015 - 09:15
Nie no chyba nie jest tak tragicznie. Z tego co czytałam Chiny i USA ostatnio inwestują w zielona energię i znacznie zmniejszyły emisje gazów. Odczuł to przede wszystkim nas przemysł węglowy, bo ubyło kontrahentów.
sceptyk
3 grudnia 2015 - 10:22
Jak zawsze najbogatsze kraje ustawia wszystko pod swoje dyktando, żeby jak najwięcej na tym zarobić, a człowiek będzie żył w przekonaniu, że właśnie ważą się losy planety. Co prawda tym razem Polskę będzie reprezentować Szydło, więc przynajmniej zachowamy pozory, że mamy własne zdanie. Moim zdaniem to jedna wielka bujda, która ma napędzić nowe gałęzie gospodarcze, czyli właśnie wspomniane we wpisie odnawialne źródła energii. Dla inwestorów to dobry znak, bo będzie kasa, a dla szarego kowalskiego „pasjonujące” relacje w tvn :D
darek
8 kwietnia 2016 - 12:59
no i coś tam niby obniżyli, ale tylko na papierze…